gazetka MONITOREK Szkoły Podstawowej w Chalinie   NR1 październik-listopad 2005  "Złota jesień"
Strona główna   Strona tytułowa    Aktualności i wywiady    Ciekawostki    Twórczość uczniowska  Prezentacje    Rozrywka     Muzyka    Sport    Wieści z Chalina

 ROZRYWKA  

Nauczyciel mówi do małego  Jasia:                                     -Chłopcze! Powiedz mi, jak brzmi czasownik ,,milczeć" w trybie rozkazującym?                  -Ciiiiii!                                   

       

Nauczyciel pyta się klasy:
-Jakie zwierze jest najbardziej pracowite?
-Koń!-krzyczy Jasio.
-Dlaczego tak sądzisz?
-Bo ma końskie zdrowie!

-Tato, co to znaczy, że coś jest na marginesie?              
-To znaczy, że nie jest zbytnio ważne.   
-To dobrze,bo pan od matematyki dwójkę z klasówki wpisał mi na marginesie kartki!  

 

-Wiesz co tatusiu, musisz mi jednak kupić te okulary. Już nic nie mogę dojrzeć z zeszytu siedzącego przede mną kolegi!

 

 

Dyrektor szkoły odbiera telefon i słyszy: 
-Dzień dobry. Chciałbym usprawiedliwić nieobecność Henia Kowalskiego z klasy 5b, jest on ciężko chory!  -A kto mówi?
-Mój tata! 

 

Jacek spóżnił się na lekcje aż pół godziny. Pani od polskiego pyta go: -Co się stało, żeś tak późno przyszedł?
-Napadł na mnie uzbrojony bandyta.
-O Boże!! I co się stało?                                          
-Zabrał mi zeszyt z wypracowaniem

Bartek narzeka po klasówce:   -Jejku, jakie tam były trudne zadania! Żadnego nie rozwiązałem.   
-Ja też-mówi jego koleżanka z ławki.-Teraz pewnie pomyślą, że od siebie ściągaliśmy!

 

-Jasiu, masz bardzo dobrze zrobione ćwiczenia-mówi nauczycielka. Jesteś pewien, że twojej mamie nikt nie pomagał?!

 

-Co jest małe, zielone i siedzi w głowie ucznia?             -Mózgojad!
-I co tam robi?  
-Umiera z głodu!

 

 

Wstawaj kochanie!-mówi mama do syna.-Musisz już iść do szkoły!                              
-Mamusiu... Naprawdę muszę?                                                     -Tak synku! Wszyscy nauczyciele muszą! 

W czasie lekcji języka polskiego nauczycielka mówi do jednego z uczniów:                  
-Powiedz mi jakiś wyraz w którym kilka razy występuje o.                          
Po chwili zastanowienia mówi:
-GOOOOOOOOOL!!!!!!!!

                                                          

 

Tata pyta Adasia:                                 -Co robiliście dzisiaj w szkole?             -Na chemii uczyliśmy się o materiałach wybuchowych.              
-A czego jutro będziecie się uczyć w szkole?                                                         -W jakiej szkole?      

 

Podczas lekcji mały Piotruś bardzo kręci się w ławce. W pewnym momencie nauczyciel pyta go, kim chciałby zostać jak dorośnie. Malec odpowiada:  
- Pilotem, proszę pana!
-W takim razie przestań się kręcić, bo inaczej będziesz musiał poćwiczyć katapultowanie.

 

-Jaki wzrok mają węże?-pyta nauczycielka.            -Węże...węże-jąka się uczeń. 
-Mają wzrok dobry. Oczywiście bez okularników. 

 

-Dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole?
-Miałem zapalenie ucha środkowego.
-Nie kłam, przecież ucho jest tylko lewe i prawe.

            

Dlaczego tak póżno wracasz ze szkoły? -Pyta mama.
-Po lekcjach przeprowadziliśmy eksperyment.
-I co był taki ciekawy?
-Nie, ale musieliśmy odgruzować drzwi.

-I co, zdałeś egzamin?
-Niestety nie, ale za to nikt go jeszcze nie oblał w takim stylu. 

       

 

Nauczyciel tłumaczy dzieciom:  -Znamy wiele muz, na przykład muzę tańca albo komedii. Czy ktoś zna jeszcze jakąś muzę?
-Muzę na piątej lekcji w czwartek!

                                                                                    Wybrali: Angela Maciakiewicz, Mateusz Bautembach